Debiut, który zaskakuje

W erze dzienników, pamiętników i "comingoutów" Jarkowi Westermarkowi w debiutanckim zbiorze opowiadań udaje się nie popełnić grzechu wielu młodych pisarzy: pisania tylko o sobie.

Jarek Westermark to prawnik, tłumacz i poeta. "Opowiadania, które napisałem” - niepozorny debiutancki zbiór opowiadań zaskakuje świeżością i oryginalnością wyobraźni. Zwraca uwagę warsztatowa sprawność i elastyczność autora: potrafi czerpać z wielu literackich konwencji dotychczas oczywistych, skostniałych i ogranych, jak opowieści grozy, powieść detektywistyczna czy fantasy. Swobodnie miksuje style. Eksperymentuje, ale bez sztucznego zadęcia i irytującej pozy.  
"Opowiadania, które napisałem” pod pozorem przyjemnej intelektualnie rozrywki przesączają poważną, filozoficzną refleksję o kondycji człowieka i sposobach jego istnienia (czy nawet poistniewania). Bohaterów Westermarka poznajemy bowiem w różnym stopniu egzystencjalnego natężenia: stropionych, skupionych, umarłych lub do miana człowieka pretendujących. Wśród nich krążą rezolutne ptaki, elektryczne koty, średniowieczni rycerze zaplątani w zakola cudzej opowieści. Westermark lubi zbliżać oko do z pozoru oczywistych, drobnych przedmiotów, rzeczy i zdarzeń. W każdej stara się dostrzegać to, co pulsuje pod powierzchnią oczywistości.
Jednym z pól tematycznych, wokół których obraca się proza Westermarka, jest śmierć – pojmowana…

Czytaj więcej »