Dyrektor na swoim

Dyrektor na swoim

Drabina awansów nie jest nieskończenie długa. Gdy jest się na szczycie kariery kreatywnej, rynek pracy robi się bardzo mały, a do emerytury daleko. W tej sytuacji niektórzy wybierają ucieczkę w bok - założenie firmy.

Wśród dyrektorów kreatywnych działo się sporo. Zarówno Bartłomiej Rams (wcześniej Publicis), jak i Przemysław Bogdanowicz (ostatnio BBDO) zdecydowali dowieść, ile warte są ich nazwiska. Czy to konieczność podyktowana polityką personalną byłej firmy, czy ich własna decyzja o odejściu? Obaj są zgodni – przerośnięte sieciówki stoją na glinianych nogach. Czas na bardziej operatywne firmy.

Bartłomiej Rams wraz z Karoliną Czarnotą i Moniką Kamińską założył agencję Heart & Brain, która oficjalnie zarejestrowana została w ten poniedziałek. Bogdanowicz postawił natomiast na mało zaskakującą nazwę Bogdanowicz, zgodnie z zasadą, że do pewnego wieku trzeba pracować na własne nazwisko, później powinno ono pracować na siebie. Krok w kierunku własnego biznesu podjęli ostatnio również Tomasz Chojnacki, były partner i dyrektor kreatywny, oraz Jan Mosiejczuk, były dyrektor strategiczny w San Markos. Rozstali się z agencją i w marcu założyli agencję Blacklama. Na razie szczegółów nie ujawniają.

Sposób na klienta

Heart & Brain, jak sama nazwa wskazuje, odwołuje się…

Czytaj więcej »